Widzieli jego działania. Pojawił się nawet w śnie Prezydenta Rocha, który po doznaniach związanych z paleniem sziszy, stracił reszki spokoju.

- Ale ten Radny Który mnie denerwuje. Wszędzie wlezie, nawet w moje myśli - denerwował się Prezydent Roch Wysokoząbski - Maniek wiesz, że trzeba coś z tym zrobić. Nie widzisz jak on działa. Nawet jakąś debatę wymyślił o przyszłości miasta.

- Panie Prezydencie jak mówiłem ostatnio, gdy byliśmy w meczecie oddawać hołd Abdullahowi, mam pewien plan- uśmiechał się dziwnie Maniek Pietruszka.

- Jaki to plan? – zapytał Prezydent Roch

- No, jak jaki? – Odpowiedział Maniek

-No jaki? – odparł jeszcze raz Roch

-Jaki? Świetny! Ten, o którym Prezydentowi mówiłem. Olśnił mnie sam towarzysz Breżniew- Oznajmił Maniek Pietruszka- Zaprosimy Radnego Którego wraz z Radnym Nysańskim na kawę i ciastko tu do gabinetu- powiedział Maniek

-Zgłupiałeś! Ja miałbym z nimi ciasteczka zajadać? Za jakie grzechy? Odparł Prezydent Roch

- Zaprosimy ich, a ciasteczka podamy z małą wkładka. Będą tam takie grzybki, które bardzo fajnie rozładują atmosferę. Potem zrobimy im zdjęcia jak to się świetnie bawią w pracy panowie radni i do gazety- oświetlił Prezydenta Rocha Maniek Pietruszka

- Myślisz, że to ich pogrąży?- zapytał Prezydent Roch

- Pogrąży do reszty! Nawet im Radny „ K” Kowalski nie pomoże. Więc dzwońmy-rzekł Maniek

Plan był doskonały. Wiadomo, że jeżeli wszystko się uda, to taka wiadomość może bardzo zaszkodzić opozycji. Zdziwiony Radny Który przyjął zaproszenie wraz z Radnym Sergio Nysańskim. Prezydent Roch wraz z Mańkiem Pietruszką nie wiedzieli jednak, iż przyszli goście mają już pewnego haka w rękawie, od samego Radnego „ K”.

Usiedli spokojnie w gabinecie Prezydenta Rocha. Odpalili wielkie cygara z pobliskiej stacji benzynowe, napili się łyka kawy i … zjedli ciasteczko. Nagle zaczęło im się bardzo kręcić w głowie.

- Wiedziałem, wiedziałem, że to podstęp - krzyczał Radny Który- dlatego nie jedli, nie pili, coś nam dosypali- denerwował się Radny Który

Sergio Nysański natomiast szyderczo uśmiechał się do ściany, na której były narysowane kwadratowe wzorki mówiąc „ Tak Pani Profesor to kwadrat, tak , tak Panie Prezesie zdałem matmę, melduje wykonanie zadania”. W jednym momencie Radny Który upadł na podłogę a z jego teczki wysypały się kompromitujące Prezydenta Rocha Wysokoząbskiego zdjęcia

- Maniek zobacz, co to jest? To moje kuzynki Sylwia i Balbina z krzesłem - oznajmił Roch.

- Panie Prezydencie czy ja o czymś nie wiem? – zapytał Maniek Pietruszka.

- Poprosiłem dziewczyny, aby skombinowały mi krzesło do ogródka na działce. Skąd miałem wiedzieć, że ukradną lokalu w Gdziepolu- powiedział zasmucony Roch.

- No to ładnie- teraz mamy jeden na jeden. Pewnie mają kopię. Nie możemy wykorzystać naszych zdjęć jak leżą na dywanie po grzybkach- powiedział zdenerwowany Maniek Pietruszka.

-To nic! Wiesz jak na tym krześle fajnie się siedziało! – stwierdził Prezydent Roch. Wysokoząbski

 

gdziepole@gmail.com