W mediach powoli pojawiały się głosy o nowych kandydatach do funkcji Głowy Miasta Gdziepola. Swoją kandydaturę oficjalnie ogłosił znany Poseł Lewicy, który może okazać się silnym przeciwnikiem.
Nie próżnuje też szef Stowarzyszenia „ Wschody Słońca” Martin Ciepaj, który nawiązuje nowe kontakty, projektuje silną wizję Miasta, gruntuje własną pozycję niczym dobry gips łączący najmniej trwałe tworzywa. Maniek Pietruszka doskonale wiedział, że konkurencja działa. Wciąż miał przed oczyma błysk flesza aparatu z ostatniej imprezy. Zdjęcia, które kompromitują władze mogą wszystkich pogrążyć. Musiał coś wymyślić – koniecznie. Pił kawę, jedną po drugiej, oglądał świerszczyki, nucił proste piosenki, wszystko, aby opracować strategie, która przyniesie sukces.
-Mam, mam nareszcie mam! – wykrzyczał po wielu godzinach pracy Maniek- znalazłem doskonały pomysł na promocję Prezydenta Rocha.
Maniek, ponieważ był poczciwym człowiekiem zaczekał do rana, aby przekazać cudowną wiadomość Prezydentowi. Wiedział, że Roch niewyspany to Roch zły. Wolał nie przeginać.
Nazajutrz, gdy Prezydent Gdziepola był w swoim gabinecie, Maniek zapukał, po czym wszedł delikatnie i usiadł pewnie w fotelu. Roch Wysokoząbski patrzył, tak jak zawsze patrzy, gdy nie wie o co chodzi. Maniek czuł się pewnie gdyż wiedział, że Roch patrzy tak jak zwykle. Wreszcie na Mańka twarzy pojawił się słynny, dziwny uśmiech, a za nim słowa, które miały być kluczem do kłódki sukcesu:
-Panie Prezydencie, przedstawimy wszystkim Pańskiego psa, tak jak to zrobił Prezydent zza oceanu, co Pan na to? – zapytał Maniek.
Prezydent Roch siedział i patrzył. Trwało to dobrych kilka chwil. Jednak po tym czasie na jego ustach pojawił się promyk nadziei, uśmiech tak cudowny, jak pozytywny wynik wyborów. Uśmiech, jak w chwili tego pierwszego razu, uśmiech który towarzyszył mu gdy przyszedł na świat potomek, wreszcie – uśmiech szczęśliwego Rocha!
- Będę w telewizji z moim Fifkiem? Ja i on razem przed kamerą to cudownie!
-Tak Panie Prezydencie to musi przynieść wielki sukces, ludzie zobaczą, że jest Pan czuły, kochany, że Pan uwielbia zwierzęta. Zawsze jest to dobrze widziane i tak będzie również u nas- wyjaśnił Maniek Pietruszka- Panie Prezydencie, a Pana no… Fifek to nikogo nie ugryzie?
Prezydent Roch wstał z krzesła, uderzył pięścią w biurko mówiąc:
- Maniek, nie przeginaj! Mój Fifek rzeczywiście jest bardzo groźny, potrafi być drapieżny jak lewy, kiedy tylko trzeba, ale dawno taki nie był, po prostu nie ma do tego żadnych powodów- wyjaśnił Prezydent
-To bardzo dobrze, jeszcze byłby z tego wielko kłopot- odpowiedział Maniek.
Całej rozmowie przysłuchiwała się sekretarka Prezydenta – Pani Lodzia, która w jednej chwili pomyślała sobie:
- Nie gryzie… no tak, jaki właściciel taki pies…
*Wszelkie postacie oraz większość wydarzeń wykorzystywanych w serii Gdziepole.pl jest fikcyjna.
Zapraszam: www.gdziepole.bloog.pl
Przeczytaj poprzednie odcinki Gdziepole.pl:
- Gdziepole.pl - prolog
- Gdziepole.pl - odcinek 2
- Gdziepole.pl - odcinek 3
- Gdziepole.pl - odcinek 4
- Gdziepole.pl - odcinek 5
- Gdziepole.pl - odcinek 6
- Gdziepole.pl - odcinek 7
- Gdziepole.pl - odcinek 8
- Gdziepole.pl - odcinek 9
- Gdziepole.pl - odcinek 10
- Gdziepole.pl - odcinek 11
- Gdziepole.pl - odcinek 12
- Gdziepole.pl - odcinek 13
- Gdziepole.pl - odcinek 14
- Gdziepole.pl - odcinek 15
- Gdziepole.pl - odcinek 16
- Gdziepole.pl - odcinek 17
- Gdziepole.pl - odcinek 18
- Gdziepole.pl - odcinek 19
- Gdziepole.pl - odcinek 20
- Gdziepole.pl - odcinek 21
- Gdziepole.pl - odcinek 22
- Gdziepole.pl - odcinek 23
- Gdziepole.pl - odcinek 24

