Podczas czterogodzinnej przerwy śniadaniowej dyskutowali o tematach bardzo znaczących dla wszystkich Obywateli. Począwszy od bigosu Cioci Prezydenta Rocha, który to bigos jadł w ostatnią sobotę, po dylematy związane z dobraniem olejku do opalania na tegoroczne wakacje.

Wreszcie dotarli do tematu, który poruszał wszystkich razem i każdego z osobna – bez wyjątku:

- Maniek, właśnie sobie przypomniałem! – krzyknął głośno Prezydent Roch.
- Co takiego?
- W sobotę idziemy do urn, zapomniałeś?
- Ja się nigdzie nie wybieram, a już na pewno nie na tamten świat.
- Do urn wyborczych – uświadomił kolegę Roch – trzeba przecież oddać głos na Bronka.
- Ehh, aż się boje tego wszystkiego- zasmucił się szczerze Maniek Pietruszka.
- Czego się boisz? Ja powiem Ci – mam inny problem...
- Jaki?
- Dręczą mnie wyrzuty sumienia, że nie zaangażowałem się w kampanię kolegi nic, a nic- wyjawił cichutko Prezydent Roch, tak jakby jego nie chciał, by nawet jego uszy usłyszały tą gorzką prawdę, którą wyszeptały usta.

- Rochu, spokojnie, jaka kampania takie zaangażowanie. Ja musze twoich gaf bronić, a jeszcze jego będę usprawiedliwiał?- próbował uspokoić Rocha Maniek Pietruszka spec PR.

Nagle Prezydenta Rocha Wysokoząbskiego naszła wspaniała wizja. Wizja, która pojawiła się pierwszy raz w długiej historii jego urzędowania.

- Maniek, wiesz co zrobimy?
- Aż się boje- rzekł Maniek, głosem drżącym i pełnym podejrzeń.
- Jak przyjedzie Prezydent, ale tan prawdziwy, co go teraz wybiorą – to przygotujemy wszystko w Mieście na jego przyjazd. Wyremontujemy wszystkie drogi, załatamy w nich dziury, posprzątamy i wyrównamy chodniki. Wszystko będzie na tip top - snuł swoją wizję Roch.

- I będzie dumny, że jest w kraju takie piękne Miasto, będzie dumny z nas – kontynuował pełen entuzjazmu i satysfakcji Maniek.

- Tak, dokładnie. Prezydent Jarosław na pewno będzie dumny, może nawet przygarnie nas do siebie? – rzucił tyleż samo nieśmiałe, co odważne przypuszczenie Roch.
- Jak mu pokażemy fotki z Bronkiem zanim mu Doniu kazał kandydować to pewnie się zlituje.
- Każdy by się ulitował...

*Wszelkie postacie oraz większość wydarzeń wykorzystywanych w serii Gdziepole jest fikcyjna.

Zapraszam: www.gdziepole.bloog.pl