Chciałem bowiem jeszcze nie w duchu emocjonalnej kampanii wyborczej, która niechybnie się zbliża, ale w nawiązaniu do pozytywnego przesłania obywatelskiego projektu Opole2050, doprowadzić do odpowiedzi na najważniejsze dla przyszłości Opola pytania.

Prezydent Zembaczyński, niestety, odmówił, zasłaniając się stwierdzeniem, że „jeszcze nie czas na debaty”. Niestety zastosował tym samym odwieczny unik opolskich elit, które „rozwiązują” problemy, poprzez ich przemilczanie.

 Pan Prezydent i jego rzecznik mogą odetchnąć z ulgą. Udało im się po raz kolejny wywinąć od dialogu społecznego. Problem w tym, że postawione pytania ciągle pozostają bez odpowiedzi.

 1) Jak Opole zamierza przeciwdziałać potężnemu kryzysowi demograficznemu, który w przeciągu 5-15 lat podważy sens istnienia samodzielnego, wyludnionego regionu, a tym samym Opola, jako miasta wojewódzkiego?

 2) Czy Opole jest gotowe stawić czoła kryzysowi komunikacyjnemu, który będzie skutkiem niekorzystnej proporcji lawinowo przybywających nowych pojazdów, do nowo powstających miejsc parkingowych i rozwiązań komunikacyjnych, mających na celu przeciwdziałanie korkom?

 3) Co się działo i dzieje w Miejskim Zarządzie Dróg, że traciliśmy ogromne pieniądze na przetargach, a w zamian mamy nieustanne problemy z odśnieżaniem i dziurawymi drogami?

4) Dlaczego w naszej specjalnej strefie ekonomicznej wciąż brakuje inwestorów?

 
5) I wreszcie, czym chce się wyróżniać nasze miasto za lat kilkadziesiąt?

 To są zagadnienia, którym musimy sprostać na serio, a nie tylko w ramach gier politycznych, zwanych kampanią wyborczą. Opolanie zasługują na odpowiedź na te pytania!

Apeluję zatem do Państwa o nie odpuszczanie naszej władzy. Nie pozwólcie im milczeć i zasłaniać się ogólnikami i złośliwościami. Korzystając w własnego potencjału zainicjujcie debatę o naszym mieście. Skoro Prezydent nie chce rozmawiać ze mną, nie ma problemu, chętnie się wycofam, pod warunkiem, że ktoś inny zada te pytania.

 Wiem, że wszystkie te tematy poruszaliście Państwo w poszczególnych materiałach na przestrzeni ostatnich lat. Zachęcam jednak, tuż przed politycznym starciem na mało merytoryczne ulotki i bilbordy, do całościowego podejścia do tematu. Opolanie chcą bowiem znać prawdę o kondycji naszego miasta dziś i o jego perspektywach na najbliższe lata.

 Prezydent Zembaczyński przyzwyczaił nas już do ignorowania głosu zwykłych obywateli. Mam jednak nadzieję, że Państwa zignorować mu się nie uda.


Z wyrazami szacunku


Marcin Ociepa, prezes stowarzyszenia "Horyzonty"