Max Klezmer Band-koncert w Opolu
Wydarzenie było słabo reklamowane a szkoda, bo i muzyka i jej wykonanie to wyżyny artystyczne.
Podczas koncertu słychać "nuty" róznych gatunków muzyki. Wydawałoby się, że taka mieszanina muzyki żydowskiej, azjatyckiej, jazzu, nie może dobrze brzmieć. A jednak brzmi i to jak!
Każdy z członków zespołu gra muzykę całym sobą wkładając w to mnóstwo energii. Oprócz tego, że ci Panowie umieją dobrze grać, to jeszcze czują i lubią to co robią. Aby jeszcze wzbogacić wrażenia słuchaczy artyści wprowadzają elementy humorystyczne, zaskakują rozpoczynając utwór na środku widowni a kończąc na scenie. Wciągają również publiczność w zabawę jako klaskaczy rytmu i nie pozwalają na chwilę nudy.
Wrażeń muzycznych nie da się opowiedzieć - trzeba tę muzykę usłyszeć i to na żywo. A gdy zamknie się oczy słychać muzykę wokół, a dźwięki poszczególnych instrumentów wypełniają całą
przestrzeń.
Taka to muzyka, taki to zespół i takie to piękne wrażenia.


























Kontakt:
Zgadzam się w pełni. Warto
Zgadzam się w pełni. Warto też wspomnieć, że koncert poprzedzony został wystawą pt. "I ciągle widzę ich twarze". I oby było więcej takich inicjatyw w Opolu.