Ranga tego pojedynku wskazywała na wyrównaną grę obu zespołów. Rzeczywiście pierwsza połowa meczu nie przyniosła bramek, ale należy dodać, iż to właśnie „niebiesko-czerwoni” mieli duże szanse na strzelenie pierwszego gola bramkarzowi gości- Pawłowi Chałubcowi. Należy również pochwalić Piotra Sobotte za próbę wpakowania piłki do bramki Jakuba Belli. Bramka do szatni na nasze szczęście okazała się nie do zdobycia dla napastnika MKS II Start.
Trudno powiedzieć jakie wskazówki przedstawił trener Andrzej Polak ale widząc grę w II połowie meczu, wskazówki musiały okazać się prawidłowe.
75 minuta meczu powinna zostać zaliczona do najlepszych akcji sezonu, kiedy to Oderka przeprowadziła wspaniałą trójkową wymianę piłki. W okolice pola karnego wbiegł Scisło i przekazał piłkę do Piotra Joba podaniem na lewą stronę, po czym piłkę otrzymał stojący na przodzie Tomasz Schichta i sprytnym podaniem do tyłu, do nadbiegającego Wojciecha Scisło stał się asystentem wspaniałej bramki pod poprzeczkę.
Goście nie załamali rąk i już około 7 minut po pierwszej bramce wyrównali wynik spotkania na 1:1. Strzelec bramki Tomasz Cieślak wykorzystał błąd bramkarza Jakuba, który nie zdążył wyjść z bramki do piłki. W 85 minucie meczu sytuacja zrobiła się nerowa i tej presji nie wytrzymał Tomasz Chatkiewicz z MKS-u II. Za faul na zawodniku Oderki otrzymał on czerwoną kartkę i tym samym osłabił szeregi gości.
W 88 minucie gry Kuba Zaczyk z prawego skrzydła nabił piłkę idealnie na głowę Tomasz Schichty i napastnik nie miał innego wyboru jak tylko wpakować piłkę do bramki zespołu gości.
Po gwizdku sędziego Adama Czabanowskiego z Nysy na stadionie panowała ciepła i radosna atmosfera- nie to co na niebie!
Oderka Opole pokazała swoją siłę i duże umiejętności piłkarskie naszych graczy. Należy dodać, iż duża liczba piłkarzy z drużyny MKS II Start gra w zespole I ligi MKS Kluczbork.
Następny mecz jest już 15 listopada o godz 13.00 na „Oleskiej”. Wstep jest bezpłatny!

GG: 13680192