Umowa pomiędzy urzędem miasta, a komendą miejską policji zakłada, że policjanci otrzymają 200 tysięcy złotych do końca roku. Pieniądze będą przeznaczone na dodatkowe patrole na ulicach.

- To nie będą zmarnowane pieniądze - zapewniał Jan Lach, szef Komendy Miejskiej  Policji. - Wprawdzie w Opolu statystyki przestępczości nie są złe, ale powinniśmy robić wszystko, aby były lepsze. Suma, jaką zadeklarował urząd miasta, na pewno w  tym pomoże.


Prezydent Ryszard Zembaczyński, który podpisał umowę z policją, przypomniał, że początkowo w  tym roku nie było pieniędzy na patrole. Ostatecznie, mimo ostrych oszczędności, pieniądze w  budżecie miasta znalazły się. Stało się to tuż po  tym, gdy pod Galerią Opolanin doszło do napadu. 


- Wspólnie z panią skarbnik uznaliśmy, że warto zrezygnować z kilku niewielkich remontów i inwestycji, a  w zamian za to zapewnić opolanom większe poczucie bezpieczeństwa - przyznał Zembaczyński. 


200 tys. zł pozwoli na 1000 dodatkowych patroli po 6 godzin każdy. Mundurowi będą kierowani w najbardziej niebezpieczne rejony miasta, czyli do centrum i na teren osiedla Armii Krajowej.

- To będą także nocne patrole, pojawią się  wszędzie tam, gdzie wystąpi taka potrzeba - zapewniał Lach. - Większa ilość policjantów ma także strzec bezpieczeństwa opolan podczas dużych imprez, takich jak Dni Opola, Piastonalia czy festiwal. 


Przypomnijmy, że patrole to nie jedyna forma współpracy miasta i policji. Na początku roku oddano do użytku nowoczesne biura wydziału kryminalnego KMP na ulicy Powolnego 1 oraz pomieszczenia wydziału dochodzeniowo-śledczego, gdzie powstał też nowy „niebieski pokój”.
- To specjalne miejsce, gdzie odbywa się przesłuchiwanie dzieci. Łącznie remonty pomieszczeń kosztowały budżet miasta 1,5 mln zł - informuje Sławomir Szorc, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Opolu.